Close

November 15, 2017

Wycieczka do Luksoru

zona-egipcjanina-w-karnaku

Choć mieszkam w Egipcie już 6 lat, dopiero wczoraj po raz pierwszy byłam w Luksorze. I wiecie co? Naprawdę trzeba to miejsce zobaczyć na własne oczy.

Wycieczka z Hurghady do Luksoru

Moja podróż zaczęła się o 4:30 rano. Spod domu zabrał mnie duży klimatyzowany autokar. Za radą męża zabrałam ze sobą sweterek i kurtkę zimową. Choć do końca nie byłam przekonana, że kurtka będzie potrzebna, po ostatnim totalnym wyziębieniu podczas rejsu na Dom Delfina, stwierdziłam, że ciążyć mi przecież nie będzie. Koniec końców przydała się bardzo, zarówno podczas drogi do Luksoru, jak i z powrotem. Turystom myślę może być zbędna. Z całej naszej grupy tylko ja tak marzłam.

Już sama podróż do Luksoru jest bardzo interesującą częścią wycieczki. Najpierw niesamowite, ogromne skały zaraz przy samej drodze. Porażające swą wielkością. A potem zwykle egipskie życie przy Nilu. Pola uprawne, domy, w których mieszkają całe egipskie rodziny, pełno osiołków, baranów, mężczyźni w galabejach z bronią na plecach. Naprawdę robi wrażenie.

Kościół w drodze do Luksoru

Kościół w drodze do Luksoru

Qena

Qena

mężczyzna w galebji z bronią

mężczyzna w galebji z bronią

Tysiącletnie zabytki i rozpadajace się domy

Potem sam Luksor zachwycający historycznymi budowlami, które przetrwały tysiące lat. W porównaniu do okolicznych, rozpadających się domów, wybudowanych przecież całkiem niedawno.

Na miejscu byliśmy około 9:30. Zaczęliśmy od kompleksu świątyń w Karnaku. Myślę, że to miejsce zrobiło na mnie największe wrażenie. Kompleks jest bardzo rozległy, a budowle wciąż zachowane w dużym stopniu. Przewodnik w interesujący sposób opowiedział nam o historii tego miejsca, a nawet zapisał imię jednej z nas za pomocą hieroglifów.

kompleks światyń w Karnaku

Karnak - brama przed świątynią

Karnak – brama przed świątynią

wewnątrz kompleksu świątyni - Karnak

wewnątrz kompleksu świątyni – Karnak

wewnątrz kompleksu świątyni - Karnak

wewnątrz kompleksu świątyni – Karnak

wewnątrz kompleksu świątyni - Karnak

wewnątrz kompleksu świątyni – Karnak

Karnak - aleja sfinksów

Karnak – aleja sfinksów

bramą przed świątynią - Karnak

bramą przed świątynią – Karnak

Kobieta też człowiek

Podczas samej wycieczki mieliśmy bardzo istotny moment. Nasz przewodnik opowiadał o starożytnych bogach i boginiach, oraz władcach Egiptu. I w pewnym momencie skomentował, że jeśli w kartuszu pojawiała się głowa Nefretiti, oznacza to, że kartusz zrobiony był dla kobiety, nie dla człowieka. Z jego strony była to oczywista pomyłka w tłumaczeniu. Po angielsku rzeczywiście “man” może być przetłumaczone jako “człowiek”, nie tylko “mężczyzna”. Sprostowałam oczywiście, że w rzeczywistości kobieta też jest człowiekiem. Mam nadzieję, że zapamięta.

Obiad i warszataty alabastrowe

Po wizycie w Karnaku udaliśmy się na obiad po drugiej stronie Nilu. Posiłek podany był w formie stołu szewdzkiego, więc każdy mógł wybrać to, na co miał ochotę. Obiad jak obiad, ale widok z restauracji na Nil, z otaczającą go zielenią, był wspaniały.

widok na Nil z restauracji w Luksorze

widok na Nil z restauracji w Luksorze

widok na Nil z restauracji w Luksorze

widok na Nil z restauracji w Luksorze

Następnie byliśmy w warsztatach alabastrowych.

warsztaty alabastrowe w Luksorze

warsztaty alabastrowe w Luksorze

warsztaty alabastrowe w Luksorze

warsztaty alabastrowe w Luksorze

Dolina Królów i wizyta w grobowcach

Potem udaliśmy się do Doliny Królów. Jest tam obecnie bezwzlędny zakaz fotografowania, więc warto o tym pamiętać. Może Wam się udać zrobić kilka zdjęć, zwłaszcza jeśli rzucicie groszem ochroniarzowi, ale ryzyko jest spore,a  kary duże. Więc sami musicie zdecydować, czy chcecie je podjąć.  W Dolinie Królów wchodziliśmy do trzech grobowców. Rzeczywiście ściany są niesamowicie dobrze zachowane. Pokryte kolorowymi hieroglifami.

Dolina Królów

Dolina Królów

Świątynia Hatszpesut

Następnie pojechaliśmy do świątyni Hatszepsut. To mniejsce trochę mnie zawiodło. Z zewnątrz wygląda wspaniale i naprawdę robi wrażenie. Dodatkowo można stamtąd zobaczyć piękną panoramę Luksoru. Wewnątrz jednak nie zachwyca.

świątynia Hatszepsut - z zewnątrz

świątynia Hatszepsut – z zewnątrz

świątynia Hatszepsut - wewnątrz

świątynia Hatszepsut – wewnątrz

Kolosy Memnona

Ostatnim punktem programu były Kolosy Memnona. Muszę przyznać, że są naprawdę ogromne. I warto stanąć pod nimi choć na chwilę. Największą atrakcją w tym miejscu było dla nas stado baranów przebiegające zaraz obok. To niesamowite, że w tych miejscach, w których niegdyś przebywali faraonowie, teraz biegają baranki pędzone przez kobietę w czerni.

Kolosy Memnona

Kolosy Memnona

Bazarowi nagabywacze

Przy każdej z atrakcji turystycznych znajduje się ciąg bazarów. Turyści przechodzący między sklepami, są masowo “atakowani” przez sklepikarzy. Zgodnie stwierdziliśmy, że gdyby mniej zaczepiali przechodzących mogliby o wiele więcej sprzedać. Z moich obserwacji wynika, że ja byłam najmniej nagabywana.

Rzeczywiście podchodzili do mnie z  papirusami i figurkami, ale przechodziłam obok i zostawiali mnie w spokoju. Nikt za mną nie szedł. Zalecałabym więc nie odpowiadanie na ich zaczepki. Najlepiej przejść pewnym krokiem przez te miejsca z wzrokiem skierowanym przed siebie. Nie nawiązywać kontaktu wzrokowego, nie “dziękować” uprzejmie za oferowane dobra.

To nie jest niebezpieczne w żadnym stopniu, ale bardzo uciążliwe. Najczęściej i najbardziej namolnie zaczepiali dziewczynę, która była ubrana w shorty i krótki top. Więc warto ubrać się skromnie. Niekoniecznie w długie spodnie, ale np. spodnie zakrywające kolana i bluzkę z krótkim rękawem. Koniecznie nieprześwitujące.

(Bez)interesownie pomocni Egipcjanie

Nie warto też nawiązywać kontaktu z mężczyznami w świątyniach. Chcą często pokazać ukryte “skarby”, opowiadają o posągach, hieroglifach. Nam trafił się facet, który za wszelką cenę chciał nam pokazać krzyż na ścianie świątyni Hatszepsut. Zaoferował nawet, że go dla nas sfotografuje przechodząc za barierkę. Zazwyczaj nie ma nic za darmo. Więc jeśli zgodzicie się na taką “przysługę”, będzie oczekiwał, że za nią zapłacicie.

Wyspa Bananowa i rejs po Nilu

Wybraliśmy się też na ponadprogramową wyspę bananową, która jest dodatkowo płatna – 10$. Sama wyspa nie jest wielką atrakcją. Choć miło było zobaczyć bananowe drzewa. Ja widziałam po raz pierwszy w życiu. Na wyspie jest “mini-zoo”,  z szakalem, małpką i krokodylem. Byłam święcie przekonana, że krokodyl jest atrapą. Dopiero gdy jeden z pracujących tam mężczyzn włożył do klatki kij okazało się, że krokodyl żyje. Mi najbardziej w tej wyprawie podobał się rejs po Nilu przy zachodzącym słońcu.

drzewa bananowe na wyspie bananowej w Luksorze

drzewa bananowe na wyspie bananowej w Luksorze

banany na wyspie bananowej w Luksorze

banany na wyspie bananowej w Luksorze

zachód słońca na Nilu

zachód słońca na Nilu

Czy warto wybrać się na wycieczkę do Luksoru

Podsumowując muszę przyznać, że przede wszystkim naprawdę warto odwiedzić Luksor i zobaczyć to wszystko na własne oczy. Pomimo kilku godzin spędzonych w autobusie bez wachania pojechałabym tam raz jeszcze. Co więcej, oglądając zdjęcia, a nawet czytając o wycieczkach w tamte okolice, czy zabytkach znajdujących się w Luksorze, z pewnością nie poczujecie tego, co my czuliśmy wczoraj widząc to wszystko przed sobą.

Biorąc jednak pod uwagę, że jest połowa listopada, a było nam momentami gorąco – zwłaszcza w Dolinie Królów. Zastanawiam się jak turyści wytrzymują tamtejszy skwar latem. Zdecydowanie najlepszą porą na wycieczkę do Luksoru jest właśnie zima. Na miejscu wciąż jest niesamowicie ciepło, a bez dodatkowego zmęczenia można zwiedzić okolicę.

Warto też wiedzieć, że były z nami osoby z Marsa alam, które zrobiły sobie dwudniową wycieczkę Kair + Luksor z noclegiem w Hurghadzie. Taka wycieczka kosztuje praktycznie tyle samo co dwie oddzielne wycieczki z Marsa Alam do Kairu i z Marsa Alam do Luksoru, ale w samej podróży spędza się dużo mniej czasu. Raz anulowane zostaje około 300 km z Hurghady do Marsa Alam, a drugiego dnia około 220km z Marsa Alam do Safagi. Jest to więc bardzo dobre rozwiązanie szczególnie dla osób, które przyjeżdżają do Marsa Alam na krótki okres, a chciałyby jak najwięcej zwiedzić.

Wycieczka odbyła się z biurem LM Holiday PL – wycieczki z Hurghady i Marsa Alam.

Wycieczki z Hurghady

6 Comments on “Wycieczka do Luksoru

Olga
November 16, 2017 at 8:57 am

Warsztaty alabastrowe brzmią ciekawie 😉 Nie byłam nigdy w Egipcie, ale musze przyznać, że Twój sposób pisania jest zachęcający 😉
pozdrawiam

Reply
Marcin
November 16, 2017 at 9:24 am

Bardzo fajny tekst. Przypomniał mi się miesiąc miodowy, który spędziłem właśnie w Egipcie. 🙂 Pozdrawiam

Reply
Marianna in Africa
November 17, 2017 at 7:48 am

Byłam w Luksorze wiele lat temu, w lutym, zgadzam się więc, że zima to bardzo dobra pora na zwiedzanie! Było ciepło, ale nie upalnie. Mój program wyglądał podobnie, choć był nieco krótszy (to była wycieczka z Hurghady): Karnak, Dolina Królowych zamiast Królów (i fajnie, bo nikogo poza nami tam nie było), i Świątynia Hatszepsut (do której chyba jednak nie wchodziliśmy). Luksor zrobił na mnie ogromne wrażenie, zdecydowanie warto odwiedzić!

Reply
zwiedzaki.pl.tl
November 17, 2017 at 5:34 pm

Jako że mieszkam w Polsce, takie egzotyczne drzewka na ulicach mnie zachwycają: pomarańcze, cytrynki, ostatnio pierwszy raz widziałam granaty. Ale bananów jeszcze nie. Fantastyczny, urokliwy widok 🙂

No i ten zachód słońca podczas rejsu Nilem… Coś pięknego 🙂

Reply
marta
November 29, 2017 at 9:18 pm

Przypominialy mi sie moje czerwcowe wakcje w Egipcie(pierwszy raz), az zateskinilam …
Kair i Luksor zaliczony, super sprawa mimo 57 C w Hatszpesut, kazdy punkt z programu zaliczony
Juz planuje kolejne wakacje w Hurghadzie
Na blog trafilam przez przypadek – bardzo interesujacy
Pozdrawiam Pania serdecznie i zazdroszcze zycia w Hurgadzie
Egipt wciaga :)))

Reply
Jarek
December 1, 2017 at 10:42 pm

Moment jak poprawiałaś przewodnika ze kobieta tez człowiek był dość zabawny;] Dzięki jeszcze raz za antybiotyk dla dziewczyny. Pozdrawiamy turyści z Mars alam

Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

thirteen + 13 =