Szaleństwo pogodowe w Hurghadzie

Pogoda w Hurghadzie dzisiaj nie rozpieszcza. Warszawskich deszczy i burzy wprawdzie nie ma, ale za to z nieba leje się skwar. Prawidzy egipski upał.
W maju w Hurghadzie zaczyna się egipskie lato. Temperatury w ciągu dnia sięgają 40-45 stopni, w nocy spadają do 25-30.

Kilkuletni rezydenci Hurghady, którzy nie są nurkami, zaczynają korzystać z uroków morza i basenów, bo temperatura wody osiąga średnio przyjemne 25 stopni. Turyści kąpią się niemalże cały rok, ale rezydenci zwykle tylko latem. Wierzcie albo nie, ale jest nam zwyczajnie za zimno w okresie listopad-kwiecień, żeby do wody wejść.
Dzisiaj, ze wzgledu na upał, nawet szkoły w Hurghadzie nie sprawdzają obecności. Wprawdzie zajęcia się odbywają, ale jeśli uczeń zdecyduje nie przyjść, nie będzie ponosił żadnych konsekwencji. To prawie jak w Polsce, gdy jest tak zimno, że ogrzewanie nie pomaga. Albo zaspy śnieżne blokują drogi O_o
Mój syn przeniósł się w nocy z łóżka na podłogę. Przyjemny, delikatny chłód płytek ceramicznych zdecydowanie bardziej mu odpowiadał niż rozgrzany materac. Późną nocą klimatyzację wyłączamy. Wstałam jednak o 5 i już się dało odczuć wysoką temperaturę.
Zdecydowanie najlepiej w takie gorące dni plażować od rana , albo moczyć się w chłodnej wodzie, w zacienionym miejscu, z zapasem kilku butelek płynów. Pogoda nad morzem jest nieporównywalnie lepsza od pogody w mieście.
My jednak wybieramy drugą z możliwych opcji i zwykle całe dnie siedzimy pod klimatyzacją. Praca zobowiązuje. Dopiero po 21 wychodzimy na ulice Hurghady i spacerujemy do północy z naszymi egipskimi dziećmi. Dobrze się składa, bo zbliża się Ramadan. Może choć w tym roku moje dzieciaki nie będą nas budzić, jak tylko uda nam się zamknąć oczy.
Słońca Wam życzę kochani, ale bez iście egipskich upałów.

Dodaj komentarz

nine − five =