Mój mąż kilka lat temu miał wypadek jadąc z Kairu do Hurghady. Nie przyjechał na czas, jego telefon nie odpowiadał, a ja odchodziłam od zmysłów. Byłam wtedy w ostatnim okresie ciąży. Mieszkała z nami teściowa.

malzenstwo dla wizy

Miała być długa biała suknia, grawerowane obrączki, wielkie przyjęcie i zabawa do rana. Najlepiej mężczyzna z sąsiedztwa ubrany w dobrze skrojony garnitur. Gołębie wypuszczane do nieba, witanie chlebem i solą, przenoszenie przez próg.

Związek z Egipcjaninem, bądź innym mężczyzną arabskiego pochodzenia, często powoduje, że kobiety tracą głowę. Nowopoznany, egzotyczny mężczyzna jest niezwykle czuły, prawi komplementy, deklaruje miłość, proponuje małżeństwo. Takie zachowanie jest przez Europejki odbierane jako odzwierciedlenie dozgonnego, gorącego uczucia. W rzeczywistości jednak arabscy mężczyźni są zwykle bardzo wylewni, ale nie zawsze stali. Nawet jeśli składają deklaracje o "miłości po grób", jest to zwykle impuls chwili i zupełnie nie myślą o tym w długotrwałej perspektywie.

Sobotni poranek. Dzieci po kilkudniowej przerwie pojechały do przedszkola. Słyszę ... ciszę. WOW.
Przejrzałam zlecenia. Zaplanowałam obiad. Zrobiłam listę zakupów. Czas zadzonić do mamy.

Pierwszą styczność ze związkiem mieszanym Polki i muzułmanina, pochodzącego z kraju islamskiego, miałam 16 lat temu. Leżałam na warszawskim dziecięcym oddziale hematologicznym, gdzie trafiła córka wspomnianej pary. Nie pamiętam już nawet jej imienia, ale do dnia dzisiejszego pamiętam komentarze rodziców pozostałych dzieci. Miałam 11 lat.

Przeszło rok temu zaczęłam, poirytowana uprzednio brakiem informacji "z pierwszej ręki" od anonimowej żony Egipcjanina, Polki w Egipcie. Miałam tę swoją skarbnicę wiedzy i doświadczeń w postaci swego obecnego męża, ale powiedzmy, że w dzisiejszych czasach wiarygodność takiego źródła nie może być stuprocentowa na początkach znajomości.  Medialne sensacje i opinie osób, które Araba specjalnie nie widziały na oczy, też niezupełnie mnie zadowalały. Nie łatwo walczyć ze światem mając za argument "tak czuję".

przemoc w rodzinie

A gdyby bił, ubliżał, mieszał z błotem każdego dnia, straszył zabraniem dzieci, drugą żoną. Gdyby nie okazywał szacunku i sprawiał, że czułabym się nikim, to co?
Czy uciekłabym sama, bądź z dziećmi, konspiracyjnie, okryta niqabem? Czy pozwoliła na niszczenie mojej ludzkiej godności? Czy tłumaczyłabym sobie i światu, że może zasłużyłam albo że to tylko jednorazowy "wypadek przy pracy"?

No i stało się.
To nie koniec świata moja droga. Nawet jeśli byś chciała. W 50% z czarnym dzieckiem do domu nie wróci. Duża część Arabów ma bowiem dość jasną karnację. Kto wie, co z tego wyjść może. Jak z każdym innym facetem, może zostać wykorzystana, może być pokochana. Może być drogą do wizy, może stać się dla jednego mężczyzny najważniejszą osobą na świecie.

„Będzie z tym facetem problem”. To pierwsze co mi przyszło do głowy jak Cię zobaczyłam. Pamiętam doskonale, bo oczywiście podzieliłam się opinią z sublokatorką, żeby dziewczyna wiedziała czego może się spodziewać. Zawróciłeś mi w głowie mój drogi. Pasjonatka matematyki nagle „chemię” poczuła. W ułamku chwili.

Mieszkanie wysprzątane, obiad ugotowany, ubrania poprasowane, i nagle jest czas na wszystko. Dla dzieci, dla męża, dla siebie, a nawet dla NIEJ. Jest z kim porozmawiać, poplotkować, o własnym mężu wymienić opinie. W końcu jest ktoś, kto twoją sytuację zrozumie w pełni, bo sam znajduje się w dokładnie tej samej. Może druga żona to rzeczywiście błogosławieństwo?

Zdjęcie dziewczynek w białych sukniach w towarzystwie dorosłych mężczyzn opatrzone komentarzem: „Ojcowie prowadzą córki do komunii? Nie. Oni kroczą do ołtarza”przyciągnęło mój wzrok. Fotografia przedstawia panny młode w Palestynie. Temat dziecięcych ślubów w krajach islamskich poruszany jest często, zwłaszcza w kontekście rzekomego małżeństwa Proroka Mahometa z Aiszą, kiedy ta miała zaledwie 6 lat. Tym razem i mą głową zaprzątnął, w kontekście Egiptu oczywiście.