W lekkim napięciu wychodziłam z domu. Pewna, że to właściwa decyzja, najlepszy wybór. Świadoma faktu, że obrzezanie w Egipcie to nic nadzwyczajnego, ot niewielkie cięcie. Na lekarza trzeba było chwilę zaczekać. Mój mąż zaoszczędził mi nerwów wysyłając do pobliskiego sklepu, bo „przecież jeszcze jest czas”. Jak wróciłam było już po wszystkim.

 Przygotowując się do pierwszego obrzezania naszego syna obejrzeliśmy film z zabiegu. Trzy minuty trzydzieści sekund. Czyszczenie dokładne, naciąganie skóry, obcięcie „żelazkiem” i założenie opatrunku. Bez nadmiernego płaczu, bez histerii, bez krwi, bez bólu. A i tak potrzebowałam chwili by dojść do siebie po tym seansie.
Nie wiem jakbym przeżyła obrzezanie swego syna, gdybym przy tym była. Rzeźnik delikatności za grosz nie miał. Zamiast obiecanego „żelazka” pociągnął małego skalpelem. Ale o tym dowiedziałam się dopiero dwa dni później.
Syn mój płakał podczas drogi do domu. Potem uspokoił się przy matczynej piersi. Gdyby mu w majtki nie zaglądać nikt by nie powiedział, że zaledwie kilka chwil temu, ktoś mu siusiaka skrócił „o głowę”. I tak cieszyło się serce matki, że najwyraźniej dziecię nie nacierpiało się za bardzo, że najgorsze ma już za sobą. Naiwna kobieta.
Zgodnie z zaleceniami lekarza rzeźnika dwa dni po zabiegu podjęliśmy się zmiany opatrunku. Po dziesięciominutowej kąpieli w ciepłej wodzie delikatnie odklejaliśmy plastry i ściągaliśmy bandaże, aż krew nas zalała. Nie w przenośni, dosłownie. Z rany po cięciu zaczęła się sączyć świeża krew, spływać na ręcznik i przyprawiać mnie o zawroty głowy.
Nagle to samo serce matki, które cieszyło się podjęciem właściwej decyzji, zaczęło pękać z bólu. I ze strachu. A co jeśli rzeczywiście źle go obrzezał? Co jeśli nie będzie się to chciało goić, co jeśli będzie boleć długi czas, co jeśli do końca życia będzie miał ślady niewłaściwie wykonanego zabiegu? Przecież dorosłemu Egipcjaninowi ta część ciała cholernie się przydaje O_o
Przestraszeni pojechaliśmy do zaufanego pediatry. Zdjął opatrunek. Zdementował informacje o tym, że powinno się bandażować obrzezane miejsce dwa dni po cięciu, że powinno się moczyć je choć trochę, i że dziecko może bez problemu nosić pampers. Pocieszył, że wszystko będzie dobrze, że wciąż mój młodszy syn może mnie zrobić babcią jak skończy 16 lat, i że swego egipskiego libido nie straci.
Wciąż drugi syn nieobrzezany. Pokazuje na brata „łała” biedactwo. Nie wie, że jeszcze trochę, a i jemu rodzice to samo „łała” zafundują. Ale drugi raz jak mi się rzeźnik trafi zamknę go w ciemnej piwnicy przykutego do rur z tępym nożem w zasięgu ręki. „ I want you to make a choice”. Będzie egipska wersja „Piły”.

Komentarze   

+1 # KAROLINA 2013-07-04 12:19
NIE CHCESZ WRÓCIĆ DO POLSKI???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+7 # AgaB 2013-07-04 12:20
Nigdy nie dałabym dobrowolnie okaleczyć swojego dziecka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-3 # Żona Egipcjanina 2013-07-04 23:11
Powrót do Polski nie marzy mi się ani trochę. Nawet w odwiedziny jakoś nie mam ochoty się wybrać... O_o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+10 # maciek 2013-07-05 08:40
obrzezanie to wycięcie kawałka skóry, a nie skrócenie penisa o "głowę"!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # malikja 2013-07-05 08:41
W jakich okolicznosciach poznalas swojego meza?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+5 # Żona Egipcjanina 2013-07-05 08:42
Tak, tak, z perspektywy mężczyzny to kawałek skóry tylko, a z perspektywy matki to prawie cały siusiak O_O
Nie miałam dosłownie "głowy" na myśli :P Jeżeli kogoś w błąd wprowadziłam to przepraszam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+4 # Tez zona... 2013-07-05 08:42
O kurczaki...Moj synek byl obrzezany 7 dni po porodzie.Po 24 godzinach zdjelam namoczony opatrunek.Wszystko pieknie sie zagoilo w ciagu tygodnia..ale faktycznie serce sie krajalo na sama mysl,ze za chwile moje dziecie bedzie poddane temu zabiegowi.

AgaB jakie znowu okaleczeni?A jak Ci usuna zeba madrosci to tez okaleczenie...No blagam...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+2 # Żona Egipcjanina 2013-07-05 08:43
Malikja może ciężko uwierzyć, ale wprowadził mi się do mieszkania...O_o jeśli jesteś zainteresowana historia naszej miłości ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # mexx 2016-08-23 09:04
acos wiecej co wam sie spodobalo,co nie -zaloze sie ze problem egipcjanin w pl.mogl miec z jedzeniem ,czy byl duzy dystans,czy byliscie przyjaciolmi ze studiow czy tylko wspolokatorami,po jakim czasie przystapil do dzialania,czy dlugo go znalas,co utwierdzilo cie w mysleniu ze to ta osoba ,(gdzies napisalas ze sexu predko nie bylo (jak to wsrod naiwnych polek na wakacjach wiec moze to)czy jego zaloty roznily sie od polskich kolegow
ogolnie jestem ciekawa
pozdarwiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Zona Egipcjanina 2016-08-23 10:23
Byliśmy współlokatorami. Urzekło mnie, że był ciągle uśmiechnięty, wyluzowany, potrafił każdego rozbawić, a dodatkowo był szczery i miał dobre serce. Wciąż uwielbiam w nim to, że mając już ponad 40 lat, jest pełen takiej nastoletniej, czy studenckiej, radości życia. Przynosił kwiaty, zapraszał do restauracji, kawiarni, zabierał na dyskoteki, ale najbardziej podobało mi się, że stawał w mojej obronie. Od pierwszego dnia iskrzyło między nami i bardzo szybko rozwinęła się sytuacja. Rok po poznaniu się byliśmy już małżeństem, rok później urodził się nam pierwszy syn.
Co utwierdziło mnie w przekonaniu, że to ta osoba? Uwielbiałam spędzać z nim czas. Byliśmy nierozłączni. Zresztą wciąż jesteśmy. Myślę, że to niesamowite, by przez 7 lat spędzać z drugą osobą niemalże 24h na dobę dzień w dzień i nie mieć dość. Przez pierwsze dwa i pół roku mieszkaliśmy w jednym pokoju. Teraz wynajmujemy dom z dwoma sypialniami, a i tak niemalże cały czas spędzamy wspólnie w jednym z pokoi.
Nie wiem, czy nasze małżeństwo będzie "wieczne". Jesteśmy oboje uparci, porywczy i nerwowi. To jest naprawdę wybuchowa mieszanka. Ale nawet jeśli kiedyś nasze drogi by się rozesżły, myślę, że oboje będziemy dobrze wspominać wspólnie przeżyte lata :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Dorota 2016-08-23 10:27
Moge tylko mowic w woim imieniu i mojego meza. Przy naszym poznaniu nie mialo zadnego znaczenia jakiej jest nacji, zaiskrzylo i juz. W ogole sie nad tym nie zastanawialm. Moj maz z jedzeniem nie mial zadnych problemow, jadl wszystko, kazde mieso. Z piciem rowniez. Po przeniesieniu sie do Egiptu (dlugo mieszkalismy w Polsce) nic sie nie zmienilo w naszym zyciu, nie jadal tylko wieprzowiny egipskiej (ja tez), ale jak tylko ktos przylecial to mial obowiazek przywiezc polska kielbase, chrzan i czysta wyborowa. W moim malzenstwie nie bylo problemow kulturowych, wyznaniowych, bylo partnerstwo. Oczywiscie byly i klotnie - takie normalne, jak w kazdym innym domu. Taki byl moj dom, a cory wyrosle w nim sa wspaniale :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # KAROLINA 2013-07-05 08:43
A co na to Twoja rodzina, najbliżsi rodzice, rodzeństwo jak zaragowali na Twój wyjazd. Odwiedzają Cię? skoro nie masz ochoty jechać do Polski w odwiedziny???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # mari 2013-07-05 08:44
Nie przejmiesz się tym co powiem, bo masz wyprany już mózg, ale twierdzę, że jesteś straszna. Świadomie okaleczacie swoje dzieci. Obrzezanie. A Ty zostałaś obrzezana? Wyobrażasz sobie ten ból? Zafundowałabyś własnej córce na żywca wycięcie warg sromowych, łechtaczki i zszycie? Czego dajecie sobie wmawiać, że tak trzeba? Śledziłam Twoje wpisy, polubiłam Cię, ale to co teraz przeczytałam za bardzo mną wstrząsnęło by dalej darzyć Cię sympatią. Dałaś się omotać jakiejś pseudo-miłości i myślisz, że będziesz jedyną. Uważaj... bo on podniesie na Ciebie rękę, zostawi Cię, zabierze dzieci, zrobi z Tobą co chce, a Ty dalej bedziesz naiwnie zakochana myśląc, że to Twoja wina. Nie powinnaś być matką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Didi 2015-12-19 09:43
napij sie kochana albo lyknij tabletke bo bredzisz z podniecenia :) jako zona lekarza i juz babcia malucha ze stulejka powiem tak : obrzezanie mezczyzn moj lekarz i malzonek uwaza za nie tylko zalecane ale wrecz konieczne z uwagi na higiene i zdrowie przyszlego mezczyzny oraz jego partnerek seksualnych - owszem drogie panie- to co funduje wam nieobrzezany facet w lozku czesto bywa rakotworcze - natomiast moj szanowny Pan doktor jest zdecydowanym przeciwnikiem obrzezania kobiet, wspomnial ze jeszcze jako stazysta w klinice mial przyjemnosc scinac 15 "glowek" w ciagu jednego przedpoludnia i zden z maluchow nawet nie zakwilil , za to ich mamusie owszem , w Polsce ta niechec do obrzezania jest to raczej kwestia kulturowa z uwagi na wspolzamieszkiwanie swego czasu z duza populacja Zydowska oraz na liczne w naszej historii konflikty z Turkami : musielismy sie jakos odrozniac i tak nam zostalo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+16 # Żona Egipcjanina 2013-07-05 08:44
Mari obrzezałam syna, nie córkę. Nie wycięłam mu połowy krocza tylko napletek. Ze znieczuleniem, nie na żywca.
Mózg może i wyprany, bo zdecydowanie mniej w nim brudnych myśli.
Mąż jak zacznie mnie bić, chętnie opiszę. Ale się będą Polacy zaczytywać.
A jaką matką jestem, moje dzieci kiedyś ocenią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-6 # mari 2013-07-05 08:45
I uważasz że to różnica, skoro potem jak to napisałaś 'krew się lała' bo zrobił to nie dokładnie?
Tak, wiem, że syna, ale skoro synowi to zrobiłaś to i córkę też by to czekała.
Po co to robić? Co to w ogóle zmienia? Okaleczanie dziecka z w powodu jakiś waszych przesądów czy zasad. Może sobie zafunduj takie wycinki. Kiedyś pojdziesz po rozum do glowy, oby nie bylo za poźno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # Żona Polaka 2016-03-20 13:10
Mieszkam w Polsce, mam męża Polaka, a syna też obrzezanego.... Słyszałaś o stulejce ? Przypuszczam, że nie. Polska, niestety, nie jest pępkiem świata. Im prędzej to sobie uświadomisz, tym będziesz miała łatwiejsze życie, bo staniesz się bardziej otwarta na inność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-1 # Żona Polaka 2016-03-20 13:12
:eek:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+10 # Monika-Polka 2013-07-05 08:46
Mój syn też jest obrzezany- ze względów zdrowotnych.Czy to jest takie okrutne - nie wydaje mi się! I dla mnie nie ma różnicy,czy ze względów religijnych, czy innych. Będzie zdrowy, będzie "sprawny", to OK. Rodzicom ciężko na to patrzeć, serce boli,ale ja ROZUMIEM. Trzeba też pomyśleć o warunkach w jakich chłopcy tam żyją, gorący klimat, inne możliwości utrzymania higieny. Przecież kalekami nie zostają! Gwoli ścisłości- mieszkam w Polsce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-14 # mari 2013-07-05 08:46
Co za brednie, proszę CIę, az nie da sie tego sluchac. Ze wzgledow zdrowotnych... czyli jakich? Zaden pediatra ani lekarz tego nie praktykuje i nie podaje jako metody by dziecko 'bylo zdrowe',a Ty takie rzeczy wypisujesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # Megy 2016-05-02 22:12
mari doktorzy w Polsce wypowiadaja sie na ten temat obrzezania chlopcow bardzo pozytywnie.Nawet mowia,ze szkoda ,iz nie ma tego u nas w Polsce w naszej religi bo jest to bardzo zdrowe.Zapobiega to prostaty,raka.Zapytaj lekarzy w Polsce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+17 # Monika-Polka 2013-07-05 08:47
Ja WIEM co piszę! Mój syn ma 14 lat, w wieku sześciu lat przeszedł odnośny zabieg,ponieważ miał stulejkę i to taką,że ciężko mu było normalnie oddać mocz. Dwa razy (w wieku 2 i 4 lat) "mądre" panie doktorki " ręcznie" próbowały naprawić ten defekt na siłę ściągając napletek. Mój synek przeżył to strasznie!!! Trzy pielęgniarki go trzymały a jedna czy druga To robiły na chama... Dopiero stary PAN DOKTOR zobaczywszy w jakim stanie jest siusiak mojego dziecka, powiedział że tylko zabieg chirurgiczny pomoże. Mało tego, po zabiegu dowiedzieliśmy się,że po tych "ręcznych" manipulacjach jakich się dopuściły lekarki- konowałki, miał takie zrosty, że potrzebna była malutka plastyka pozostałości napletka. WIĘC TO TY "MARI" NIE PISZ BZDUR O KTÓRYCH NIE MASZ POJĘCIA! Ja wiem jak to przechodził mój synek , więc ze WZGLĘDÓW ZDROWOTNYCH zrobiłabym mu to jeszcze raz!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-5 # mari 2013-07-05 08:47
To Twoje dziecko nie było obrzezane tylko przeszedł usuwanie napletka bo pojawila się stulejka. A tu jest różnica kiedy trzeba a kiedy nie. Nie myl pojęć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+4 # Didi 2015-12-19 09:48
Mari, jedz do Egiptu a potem pogadamy , jak przezyjesz tydzien poza hotelem z luksusowym europejskim wyposazeniem to pojmiesz ze to koniecznosc, zreszta moj maz lekarz twierdzi ze to koniecznosc bo wydzilina ktora zbiera sie latami spowoduje predzej czy pozniej klopoty zdrowotne a jako facet wie tez ze tak calkiem sie tego nie domyje nie ma szans i usuniecie napletka jest najlepszym rozwiazaniem zarowno dla faceta jak i jego partnerek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+13 # . 2013-07-05 08:48
Kobieto, myśl trochę! Piszesz,żeby pisać? A czym się jedno od drugiego różni??? Wpisz choćby w google "stulejka obrzezanie" i poczytaj. Jakbyś miała jakiś problem to tu masz link pierwszy lepszy: http://www.stulejka.com/index.php3?strona=obrzezanie
A tu masz mały cytacik z tego linku już nie odnośnie mojego syna, ale znacznie większej liczby mężczyzn..."Koledzy którzy służyli w Północnej Afryce podczas II wojny światowej donosili że obrzezanie było konieczne z powodu gorąca i ze względów higienicznych aby uniknąć balanoposthitis i te doświadczenia zostały potwierdzone ostatnio podczas wojny w Zatoce Perskiej (osobiste doniesienie Ransleya). Być może nie jest to koincydencja że obrzezanie religijne występuje u ludów zamieszkałych w klimacie gorącym i piaszczystym."
I koniec tematu. Nie chce mi się uświadamiać takiego laika jak ty.
Aha, pozdrowienia dla Żony Egipcjanina i samego Egipcjanina :)!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-12 # .mari 2013-07-05 08:49
Taaa druga wojna światowa wiesz kiedy była? Pomyśl. Spartańskie warunki mamy za sobą. Wtracilas swoje grosze Bóg wie po co... nie był typowo obrzezany tylko mial usuwany napletek. No właśnie MYŚL!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+9 # Monika-Polka 2013-07-05 08:49
Taaa... "I wojna w Zatoce Perskiej – konflikt zbrojny zapoczątkowany 2 sierpnia 1990 roku zbrojnym najazdem Iraku na Kuwejt". No patrz, i dinozaurów już nie było, dziwne, nie? Takie były warunki w 1990,że pozdychały ;)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-10 # mari 2013-07-05 08:50
Odejście od tematu jest idealne kiedy nie ma się nic na swoją obronę. ;))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+6 # SiSi 2013-07-20 21:15
"mari" a kim Ty jestes,ze bedziesz oceniac,kto jaka jest matka?Pilnuj swojego nosa pannica i sie tak nie ekscytuj,bo nie ma czym...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-1 # czytelniczka 2013-07-30 21:05
hej Zono-Egipcjania!super forum!od 2 godz czytam i przy tym mam dobry ubaw..chwile zadumy..podoba mi sie doslownie wszystko!
dolaczam sie do komentarzy o obrzezaniu..sama jestem zona Nigeryjczyka..mamy 3 wspanialych dzieciakow(2 chlopcow i teraz dziewczynke)..obrzezanie jest praktykowane w krajach afrykanskich(nie wiem czy we wszystkich) ze wzgledow religijnych..higienicznych..zdrowotnych..kulturowy ch..chlopcy sa obrzezani..starszy mial juz kilka miesiecy jak byl poddany zabiegowi..przezylam to bardzo..ale tylko dlatego ze czlowiek nie zna nie wie o co chodzi nie wie jak sie tym zajac..na szczescie moj maz zajmowal sie synem..przy drugim juz nie mialam problemow.mlodszy mial miesiac jak przeszedl zabieg..ale nie bylam przy tym zabiegu..nie chcialam przez przypadek zobaczyc ciecia..teraz po tym czasie jestem bardzo zadowolona z tego.jestem ciekawa czy kiedykolwiek bedzie to normalna czynnoscia w Europie..polecam sprawdzenia sobie mapy swiata..jak to wszystko sie tam rozklada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-15 # mari 2013-08-03 12:58
sisi - Pannica? dobre sobie. mam dziecko i męża wiec daruj sobie swoje. Pisze bloga ogolnie wiec mam prawo sie wypowiedziec, nie ma ani moderacji komentarzy ani w ogole ich zablokowanych takze nie przeżywaj.
czytelniczka - powinns sie leczyc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+6 # Kamila 2013-08-09 11:07
Tyle podłych słów przez jedno cięcie :lol: Blog rewelacyjny, czytam i czytam i przestać nie mogę. Pozdrawiam i gratuluję pomysłu.
Mari Może niech każdy żyje swoim życiem, a nie życiem innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+4 # Armi 2013-10-24 22:49
jakiej piwnicy? Przecież mowilaś że w Egipcie nie ma pwinic ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+11 # Blondynka z Krainy Teczy 2014-09-03 14:13
Moj synek mial stulejke, wiec niestty tak operacja byla konieczna w jego przypadku (nie jestesmy muzulmanami). Byla robiona pod narkoza. Ale i tak serce mi sie krajalo, gdy sie wybudzil i plakal, a potem nie mogl zrobic siku bo sie bal, ze go bedzie bolalo. Musielismy mu dawac leki rozluzniajace, bo inaczej czekal go cewnik, co jest bardzo nieprzyjemne... Moim zdaniem nie ma co dziecka narzac na bol jesli nie jest to konieczne, jak dorosnie to sam moze podjac decyzje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+7 # Magda 2015-08-21 20:43
Podziwiam Cie za pogodę ducha Żono Egipcjanina - nie życzę Ci takze źle. Oby cały czas tak było jak piszesz...dobrze z dobrym mężem.Sama nigdy bym nie wyszła za muzułmanina..Arabskie klimaty to nie dla mnie..Przerażają..Niemniej jednak - nie oceniam..Dobrego życia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+8 # andesi 2015-08-23 14:33
w przypadku mezczyzn to naprawdę drobny zabieg - nie wiem jak w innych krajach podobno Zydzi i wszyscy Arabowie mają "obrzezane" z puntu widzenia higieny czy współżycia to nie jest wada a wręcz przeciwnie ..ale każdy ma swój pogląd..salam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+6 # Dorota 2015-11-26 18:45
Nie mialam dotychczas przyjemnosci poznac tego bloga. Jest OK. Zastanawiam sie tylko, dlaczego nigdzie nie mozna dowiedziec sie czegos blizszego o samej wlascicielce bloga.
Zszokowaly mnie niektore komentarze, przykladowo pani mari - niewiedza tej pani jest przerazajaca. Pani meri, lektura pani jest wybiorcza, czyta pani tylko tanie sensacji i na ich podstawie wyciaga wnioski. Naleze do zon-egipcjanina ponad czterdziesci lat i absilutnie nie moge sie z pania mari zgodzic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+2 # Zona Egipcjanina 2015-12-03 08:57
A czego bliższego chciałabyś się dowiedzieć? :)
Blog z założenia miał służyć dzieleniu się doświadczeniami z bycia żoną Egipcjanina i mieszkania w Egipcie. Nie wiem jak mogłaby komukolwiek pomóc informacja, że jestem niską brunetką, z lekką nadwagą ostatnimi czasy, lubię czytać książki i mam bzika na punkcie zarządzania czasem i produktywności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+10 # Dorota 2015-12-19 21:17
Sorry, o taich szczegolach nie myslalam. ja - sredni wzrost, siwa, chuda :) Mieszkam w Egipcie i nie chce mi sie stad wyjezdzac, chociaz moj maz juz nie zyje. Rozwazania na temat obrzezania chlopcow porazaja mnie nie wiedza. Poczytajcie nieco, nie muzulmanie to wymyslili i nie Zydzi. Czy wiecie, ze chrzescijanie w w tym rejonie tez poddaja chlopcow zabiegowi? To sie ciagnie od starozytnosci, byla (i jest) w tym klimacie koniecznoscia utrzymania higieny. Znam osobiscie Polakow, ktorzy sie temu zabiegowi poddali dobrowolnie i bardzo to sobie chwala. Dziewczynki - to calkiem inna sprawa, to potwornosc; i nie o higiene tutaj zabiega sie, a o pozbawienie pociagu do mezczyzn. Dwa rozne problemy, dwa rozne podloza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+2 # Agnieszka Gołda 2016-02-11 08:02
Nie daj się Martusia :-) pzdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # Zona Egipcjanina 2016-02-14 19:05
kochana o obrzezaniu to już nawet nie pamiętamy :) dzieci urosły, paznokie z nóg sobie zrywają, krany metalowe głowami łamią, obrzezanie to przy tym nic ;)
Pozdrawiam również :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+2 # Dorota 2016-08-23 10:05
Temat juz przebrzmialy w postach, ale powroce do niego. Wlasnie skonczylam kolejna ksiazke, ktora napisal weteran wojny wietnamskiej. Oczywiscie wiecie, ze wojna na tym terenie trwala 30 lat; wpierw Francuzi, potem Amerykanie. No i autor wyraznie pisze, ze wszyscy zolnierze tam walczacy byli obrzezani. Dodaje ponadto, ze to bardzo pozyteczny zabieg i swojego synka (nie walczacego, zyjacego w Stanach) tez poddal temu zabiegowi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # Zuzaya 2017-01-27 22:50
Mój mąż jest obrzezany. W Ameryce Północnej, Środkowej i Poludniowej nikogo to nie dziwi. Mąż jest katolikiem z Meksyku. Tam to normalne. Spodziewamy się dziecka, chłopca wiec temat jest mi bliski. Trochę było mu przykro ale ja jestem przeciwniczka niepotrzebnych ingerencji. Uwielbiam sex z moim mężem ale za każdym razem jak widzę jego blizny na penisie przechodzą mnie ciarki. Zdecydowaliśmy wspólnie ze nasz syn w przyszłości sam podejmie decyzje.Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież