Dla odmiany w naszym związku to ja byłam stroną naciskającą na zamieszkanie w kraju partnera. Mój arabski mąż nie chciał tak bardzo zostać w Europie, jak ja chciałam wyjechać do Egiptu. Byliśmy ponad rok po ślubie, mieliśmy malutkiego synka. Zaraz po skończeniu studiów postanowiliśmy, że nie ma co dłużej czekać. Czas ułożyć sobie życie.

Tak kochani, w Hurghadzie też jest zima. Niegdyś wychodząc wieczorem zakładałam sweterek z długim rękawem, teraz już po egipsku ubieram kurtkę. Szczelnie zamykamy okno w łazience podczas prysznica, i okna w ogóle przed pójściem spać. Czasem włączamy nawet grzejnik! Bywa bardzo wietrznie i pochmurchnie, co w Hurghadzie nie zdarza się często.

Wczorajszej nocy obudziły mnie krople deszczu uderzające w okiennice. W Hurghadzie to bardzo rzadkie zjawisko. Przez te 5 lat kiedy tu mieszkam może z 10-15 razy widziałam deszcz. Czasem tak szybko przechodzi, że można się nawet nie zorientować, że padało. Zazwyczaj wiąże się z wielką radością, zwłaszcza wśród rezydentów.

Wczoraj w Egipcie było święto upamiętniające rozpoczęcie wojny Jom Kippur z Izraelem (1973). Z tej okazji w Senzo Mall przygotowano darmowe animacje dla dzieci. Były m.in. dmuchane zamki, chodzące maskotki, pan na szczudłach oraz pokaz baniek mydlanych. Moi synowie skakali przez blisko 3 godziny! Nie wiem skąd mieli tyle siły.

prom hurghada - sharm el sheikh

Wielokrotnie pytaliście mnie o prom z Hurghady do Sharm el Sheikh. Sama byłam bardzo zainteresowana tematem, gdy moja przyjaciółka z dzieciństwa przyleciała na tygodniowe wakacje w Szarm 4 lata temu. Niestety przez ten cały czas, o promie dużo się mówiło, dużo słyszało, nikt jednak na dobrą sprawę promu nie widział i nim nie płynął. Na szczęście prom Hurghada - Sharm el Sheikh ponownie działa!

zakupy hurghada

Moja mama, drobna kobieta po sześćdziesiątce ze srebrnymi włosami, wybrała się do BGŻ-tu.  Prosto z zakupów. Z wiklinowym koszykiem w ręku. Zupełnie jakby po warzywa szła. Wyprzedzając pytania, chustki na głowie nie nosi. Ani muzułmańskiej, ani babcinej. Nie legitymuje się też arabskim nazwiskiem córki. I co? Ano została posądzona o wnoszenie do banku podejrzanego ładunku. W domyśle bomby. W tym koszyku wiklinowym, który ma na celu ochronę środowiska.

Pojawiły się na facebooku komentarze z pytaniami czemu ja do Polski nie chcę latać częściej, czemu nie zabieram dzieci, czemu nie tęsknię za swoją ojczyzną. Jaka ze mnie wyrodna Polka, jak ja mogę nie latać co roku by odwiedzić rodzinę  i zobaczyć swój kraj. To się winna będę tłumaczyć.

Mam prawie 30 lat, 15 kg nadwagi i brak czasu, by w skupieniu przeczytać książkę od początku do końca. Pracuję czasami 18 godzin dziennie.Tuszu do rzęs używam średnio pięć razy w ciągu roku. Pudru może trzy razy. Usta malowałam ostatni raz na studiach. Mój dom nigdy nie lśni czystością. Z mężem kłócimy sie średnio co kilka dni. Czasem wrzeszczymy aż na całą okolicę się niesie.

Po pięciu latach w Egipcie nadszedł czas mej tygodniowej wizyty w Polsce. Prezent na Dzień Matki miał być. Jeszcze przed wylotem chciałam już wracać do swej egipskiej rodziny, słońca, beztroskości codzinnego życia. Z ciężkim sercem pojechałam jednak na lotnisko, by dotrzymać słowa danego rodzicielce.

Zepsuł mi się piekarnik elektryczny. Prezent od teściowej. Takie cudo, które na górze ma dodatkowo dwa palniki. Pomysł ciekawy, szkoda tylko, że jak piekarnik się nagrzewa, to palników nie można włączyć. Szkoda też, że palniki można tylko włączyć bądź wyłączyć. Bez żadnej kontroli nad stopniem nagrzania. Kto bym tam jednak przejmował się takimi szczegółami w Egipcie, jak można w końcu pyszne bułki z pomarańczą upiec.

Nadszedł ten dzień, gdy po pięciu latach pobytu w Egipcie, kupiłam bilet do Polski. Chwilę to trwało. W końcu dzieci podrosły, nasza firma rozwinęła się wystarczająco, no i mój paszport się znalazł. Może myślicie, że to mąż schował mi dokument na ten czas, bym nie wyjechała bezpowrotnie. Nie tym razem. Mnie poprosił bym schowała, bo lepiej żeby nie leżał na wierzchu, biorąc pod uwagę dzieci grzebiące gdzie się da i malujące ściany. I tak schowałam, że zapomniałam gdzie jest. Zdarza się, so zrobić. Najważniejsze, że się znalazł i bilet kupiony.

No i się zakochałam. Po raz kolejny. W iście egipskim egzemplarzu z lat osiemdziesiątych. Teraz. Mając 28 lat na karku, męża Egipcjanina i dwójkę dzieci.

Napawam się swym nowym odkryciem każdego dnia, już od 5 miesięcy, i chłonę całą jego magię. Oglądając gwiazdy nad głową, i liście palm, i bluszcz wypuszczający kwiaty. Odkrywając codziennie nowe kwiaty hibiskusa.

Gustu mi chyba nikt nie pozazdrości. Może ktoś brak rozumu zarzuci. Pewnie w rozsądnych kategoriach to rozważając : zupełnie zwariowałam.

Nocą próbowałam za wszelką cenę dokończyć projekt. Ja. Co to o 8 wieczorem czasem już smacznie śpię. Pomyślałam, że lata swoje już mam, dwójkę dzieci  i męża, więc po wieczorynce zasypiać nie muszę. No i posiedziałam do 5.30! (oglądając osławiony Roast Wojewódzkiego i British Got Talent w kilkuminutowych przerwach) O 5.30 obudził się młodszy syn.

Wstyd się przyznawać, ale jeszcze wczoraj w amoku napisałam, że się podzielę anegdotą, więc nie będę cofać danego słowa. Szaleństwo było ogromne. Przemęczona tak bardzo, że ledwo na oczy widziałam, zaśmiewałam się sama z siebie do rozpuku. Nagib Mahfuz i arabskie imiona have made my day!

Zachowajmy nasze człowieczeństwo! To nie jest ludzkie życzyć drugiemu człowiekowi śmierci. Móc go ocalić, lecz zamiast tego stać z boku i patrzeć jak ginie. Więcej: śmiać się i kpić z jego cierpienia, złorzeczyć, ubliżać, mieszać z błotem.  Religia, narodowość czy kolor skóry nie powinny przesłaniać najważniejszego - to jest człowiek. Taki sam jak ja i ty.

Obciach zupełny

 "Mnie jest to obojętne, ale wolałbym żeby [Polki, które wychodzą za Arabów (i im podobnych)] całkowicie zrywały z Polską, nie przyjeżdżały tu (zwłaszcza ze swoimi dziećmi), a najlepiej żeby się w ogóle nie przyznawały że są z Polski. Bo to jest jednak obciach, kiedy w całym tym trzecim świecie spotyka się "polskie żony" kolorowych biedaków ..."

Internet zawrzał kilka dni temu po śmierci blogerki modowej i komentarzach pozostawionych na jej profilu przez internetowych hejterów. Myślę, że wszystkich nas, zostawiających po sobie ślad online, zachęciło to do refleksji nad własnym odejściem.

Ceny w Hurghadzie są powalające. Może jak się zarabia w innym kraju nie odczuwa się tego tak bardzo. Ale jak się mieszka tutaj i ma przeciętną pracę, o którą wcale lekko nie jest, napawdę ciężko się utrzymać. Bardzo wielu Egipcjan pracujących na etacie zarabia poniżej 1500LE. Nie ma się co dziwić, że podstawę diety stanowi ful (egipski bób)  i chleb. Jak się zda sobie sprawę z powagi sytuacji można z zupełnie innej perspektywy spojrzeć na egipski zwyczaj jedzenia ziemniaków z chlebem i ryżem.

Pogoda w Hurghadzie

Pogoda w Hurghadzie dzisiaj nie rozpieszcza. Warszawskich deszczy i burzy wprawdzie nie ma, ale za to z nieba leje się skwar. Prawidzy egipski upał.
W maju w Hurghadzie zaczyna się egipskie lato. Temperatury w ciągu dnia sięgają 40-45 stopni, w nocy spadają do 25-30.

Kilka dni temu miał się w Egipcie zmienić czas. Godzina pozostała jednak ta sama. W zeszłym roku zegraki przestawialiśmy aż czterokrotnie. A za każdym razem facebook zalewały posty "Która teraz jest własciwie godzina?" Taki to wyjątkowy kraj.

Spacer poranny miał swój cel. Metro. A dokładniej mąkę razową. Nie, że akurat mi zabrakło, ale pojawił się na facebooku post Polki  z Hurghady, którą mąkę tę  w Metro dostrzegła. (Dziękuję za podzielenie się tą wiedzą tajemną :* ) Ja szukałam namiętnie od kilku miesięcy i do dnia dzisiejszego nigdy nie udało mi się trafić. Nie sposób się dziwić, skoro sama wykupiłam dziś połowę opakowań, które stały na półce ;)